środa, 4 czerwca 2014


Śpij, śpij, śpij kochanie.
Zaśnij bo opowiem mamie co się Tobie w nocy śni.

Świt, świt, świt się zaczyna.
Kokaina kokaina.



Dobre czasy, które juz niestety przeminęły. Młodość, ludzie i relacje, które nie do końca były zdrowe.
A jednak została we mnie cząstka każdego po kolei. Pijane wieczory, jedna wielka ruina, śmiechy z byle czego, wspomnienia. Byliśmy inną młodzieżą. Nie było miłość , chorych związków, pieniędzy, polityki, durnych idoli za to byli przyjaciele, głupie kłótnie , które rosły do rangi życiowych tragedii i mimowolnie w pewnych relacjach tak pozostało. A jednak chciałabym spotkać nas poniekąd jeszcze dzieci , na tej ruinie, pijących tanie wino, śpiewających i słuchających Maryli Rodowicz, Maanamu, Nosowskiej i innych. Znalazłam stare filmiki i moze gdzies to uczucie uleciało ale przyzwyczajenie nadal pozostaje.

Tęsknie za Wami. Za pewną częścią.
Wy wiecie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz